czwartek, 13 września 2012

Nauczyciel, szkoła, system sportu polskiego.

Marek Szczepkowski · Pracuje w firmie: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra GieysztoraPrawdziwa twarz sportu polskiego i jego humanistyczna strona to powszechność, możliwie największej liczby dyscyplin i konkurencji sportowych, uprawianych przez miliony młodych Polaków w ramach systemu sportu polskiego. Pisałem, że trzeba zacząć od obowiązku prowadzenia przez wszystkich nauczycieli wf, jednej grupy szkoleniowej w wybranej przez nich dyscyplinie czy konkurencji. Dziś, w zasadzie, nauczyciele nie chcą, nawet za pieniądze ( małe ), wykonywać tej pracy. Z tych ewentualnych, szkolnych grup, mogłyby powstawać UKS, którymi muszą być zainteresowane okręgowe związki sportowe budując jedno sekcyjne kluby, odpowiedzialne za specjalizację i dalszy, organizacyjny los, dalszego szkolenia. Cały system, koordynowany przez polskie związki sportowe, po latach podstawowego szkolenia w szkołach, obejmujący tysiące szkół wiejskich, g
minnych, dzielnicowych, na pewno zmieni żenujący wskaźnik 6% uprawiającej sport młodych Polaków w porównaniu z 40% Finów. Pani Minister, obiecując nowe podejście do upowszechniania sportu, była łaskawa stwierdzić, że " na pewno te propozycje będą kontestowane ". Do dziś nie bardzo ludzie wiedzą na czym te zmiany mają polegać, ale wiedzą, że pewno nie damy rady bo materia jest oporna. Innego wyjścia nie ma, Pani Minister. Robiliśmy to przez prawie całe życie i dotąd tak jest tam na świecie gdzie poważni i odpowiedzialni ludzie, chcą dzieciom i młodzieży, zaproponować sport jako ważny element ich aktywności. Trzeba znaleźć pieniądze dla nauczycieli. Oni są z "całą młodzieżą codziennie!!! Z poważaniem Marek Szczepkowski

czwartek, 28 czerwca 2012

Żołnierze.

Żołnierze,
Opowiadał mio tej żołnierskiej tragedii Generał Edwin Rozłubirski,któryza walkę wPowstaniu, jako AL-owiec, otrzymał od GenerałaBora, Krzyż Virtuti Militari "Wyjmij rękę","nie mogę bo tam trzymam "stena". Tak odpowiedział jeden z przywalonych gruzami żołnierzyAL. Kto z nich myślał ojakimś socjalizmie po wojnie. ONI walczyli z nierncami, o którychpisałosię zmałejlitery. Spełniali ci młodzi chłopcy,obowiązekPolaka. Rozłubirski miał 19 lat. Tam gdzie żył było AL,a on, jak inni chłopcy, chciałwalczyć owolność. Był 4 razy ranny. Raz pra weśmiertelnie.Gdzieśtam na Starówce był też mójOjciec, Przez Pruszków, Gross Rosen,Mauthausen trafił, w połowiemarca 45 roku, do śmierci. 49 podobozów,w większości zabudowane domami jednorodzinnymi. Takie sąprawa życia.Śmierci żołnierskiejdziśnie wolno dzielić na lepszą igorszą. Także tych  22 bolszewikówspod Osowa. To hańba i wstyd, żenie potrafimy zachować sięzgodnie z nakazem Jezusowego miłosierdzia. To jest właśniepruderia kościelnej dewocji. Nic dziwnego, że przestajemy słuchać prymitywnych wywodów, przeważniezapasionych ( i nie tylko ), urzędnikówWatykanu. Generał Bór wiedział co było racją stanu Rozłubirskiego. A trzebawiedzieć, że ten Żołnierz, w PRL-u, dwa razy usuwany był z szeregów WojskaPolskiego. Takich oficerów było więcej, ale inspirowany w tej sprawie IPN, niepodejmuje szerszej rozmowy. Płk Potoka, chor. Oleszczuk z Wrocławia, zamanifestacyjne gesty swojej wiary katolickiej, musieli opuścić służbę zawodową.Rok 1970 , Szczecin ( wg informacji IPN z tego miasta ): pułkowniku Ziemiański( dowódca 6 pułku ) „ rozkazuję otworzyć ogień do manifestantów ( rozkaz wydajez-ca d-cy 12 dywizji ppłk Drewnikowski  -  odmawiam wykonania rozkazu, mamstrzelać do robotników, kobiet, dzieci”. Płk Ziemiański w 1972 roku umarł. Czynie warto zająć się postawami oficerów Wojska Polskiego, którzy swoim życiem, wtamtych warunkach, bronili honoru WP, honoru munduru, ponosili konsekwencje,ale w swoich życiorysach mają czyny świadczące o tym, że pojęcie „racja stanu”,nie było im obce. „ Jeśli przekroczą granicę, wyprowadzę pułk z koszar” – to tylkojedna ze znanych mi wypowiedzi młodego dowódcy pułku ze wschodniej granicy.Tacy oficerowie i Generał Jaruzelski, uratowali NAS POLAKÓW przed znanymscenariuszem Budapesztu i Pragi. Tacy byli Polacy w socjalizmie. Łatwo pluć zemigracji na zachodzie, ale trudniej z Sybiru. Wyważyć i być sprawiedliwym – tojest RACJA STANU. Płk w stanie spocz. Doc. Dr Marek Szczepkowski