niedziela, 27 lutego 2011
Sport zawowowy w NASZYM Kraju.
Jeszcze w poprzednim ( tj. 2010), roku akademickim,byłem promotorem 14 prac dyplomowych z zakresu organizacji zarządzania, w sporcie i rekreacji. Moi wychowankowie rozpierzchli się po różnych stronach Polski i Europy. Ciekawe czy udało im się zdobyć miejsce pracy w wyuczonej specjalności. Przypuszczam, że w bardzo małym stopniu. Wielu jeszcze przed obroną, usiłowało założyć własną firmę o profilu zupełnie niekorespondującym z treścią studiów. To smutne. Zdrowie i sprawność psychofizyczna polskich dzieci,niestety pozostawia wiele do życzenia, a raporty NIK-u alarmują stwierdzając katastrofalny stan w jakości i opłakanych skutkach, prowadzonych w szkołach zajęć wychowania fizycznego. Dostępność sportu w klubach ograniczona jest dodatkowymi kosztami, na które rodziców bardzo rzadko jest stać. Szkoda, że tak lekko już prawie 20 lat temu,zrezygnowano z systemu, istniejącej jeszcze wtedy sieci klubów sportowych,wspieranych przez resorty ( np. MON, MZW, związki zawodowe…), uczelnie, wielkie zakłady pracy itd. Powie ktoś, że to marna tęsknota za własną młodością, a w ustroju wolnorynkowym,wręcz niekompetencja. Kapitalizm ma swoje prawa i trzeba im się podporządkować.Jeszcze w poprzednim ( t.j. 2010 ), roku akademickim, byłem promotorem 14pracdyplomowych z zakresu organizacji i zarządzania, w sporcie i rekreacji.Moi wychowankowie rozpierzchli się po różnych stronach Polski i Europy. Ciekawe czy udało im się zdobyć miejsce pracy w wyuczonej specjalności. Przypuszczam, że w bardzo małym stopniu. Wielu jeszcze przed obroną, usiłowało założyć własną firmę o profilu zupełnie nie korespondującym z treścią studiów. To smutne.Zdrowie i sprawność psychofizyczna polskich dzieci, niestety pozostawia wiele do życzenia, a raporty NIK-u alarmują stwierdzając katastrofalny stan w jakości i opłakanych skutkach, prowadzonych w szkołach zajęć wychowania fizycznego.Dostępność sportu w klubach ograniczona jest dodatkowymi kosztami,na które rodziców bardzo rzadko jest stać. Szkoda, że tak lekko już prawie 20lat temu,zrezygnowano z systemu, istniejącej jeszcze wtedy sieci klubów sportowych,wspieranych przez resorty ( np. MON, MZW, związki zawodowe…), uczelnie, wielkie zakłady pracy itd. Powie ktoś, że to marna tęsknota za własną młodością, a w ustroju wolnorynkowym, wręcz niekompetencja. Kapitalizm ma swoje prawa i trzeba im się podporządkować. Sport zawodowy ma swoje prawa. Znam je z autopsji. Byłem,widziałem. Sport z całą jego infrastrukturą, budowany był na zachodzie przez ponad 100 lat według zasad wolnego rynku. Na pewno nie niszczył obiektów, które mogły jeszcze służyć młodym ludziom, nie marnował pracy poprzednich pokoleń.Takich fatalnych przykładów w naszym Kraju mógłbym wymienić na kwoty idące w miliardy. Jestem zwolennikiem zmian, ale nie głupoty, której kapitalista nigdy by nie zaakceptował bo potrafi liczyć własne pieniądze.Wymierne straty to malejąca ciągle liczba młodych ludzi, garnących się do aktywności fizycznej. Tej aktywności koniecznej dla rozwoju psychofizycznego.Sport powszechny,powinien zagospodarować czas wolny, by narkotyki, piwo, wódka, bandytyzm, miały ciekawą,emocjonującą i dostępną alternatywę. Sponsoring prywatny musi najpierw zarobić,aby spełniać taką rolę jak na zachodzie. Puki co, wszyscy musimy się dołożyć,bo to inwestycja w przyszłość i zdrowie naszych dzieci i wnuków. Moi dyplomanci powinni mieć pracę w POLSCE, bo tu są konieczni. Dajmy IM pracę. ma swoje prawa. Znam je z autopsji. Byłem, widziałem. Sport z całą jego infrastrukturą,budowany był na zachodzie przez ponad 100 lat według zasad wolnego rynku. Na pewno nie niszczył obiektów, które mogły jeszcze służyć młodym ludziom, nie marnował pracy poprzednich pokoleń. Takich fatalnych przykładów w naszym Kraju mógłbym wymienić na kwoty idące w miliardy. Jestem zwolennikiem zmian, ale nie głupoty, której kapitalista nigdy by nie zaakceptował bo potrafi powszechny własne pieniądze. Wymierne stratyto malejąca ciągle liczba młodych ludzi, garnących się do aktywności fizycznej.Tej aktywności koniecznej dla rozwoju psychofizycznego. Sport powszechny, powinien zagospodarować czas wolny, by narkotyki, piwo, wódka, bandytyzm, miały ciekawą,emocjonującą i dostępną alternatywę. Sponsoring prywatny musi najpierw zarobić,aby spełniać taką rolę jak na zachodzie. Puki co, wszyscy musimy się dołożyć, boto inwestycja w przyszłość i zdrowie naszych dzieci i wnuków. Moi dyplomanci powinni mieć pracę w POLSCE, bo tu są konieczni. Dajmy IM pracę. .Marek Szczepkowski.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O systemie sportu polskiego trzeba myśleć całościowo. Jak to rozumiem? Otóż młodych ludzi związanych z nauką w szkole jest około 9 mil., studentów nie całe 2 mil w różnych typach uczelni państwowych i prywatnych. Cała ta piękna grupa, to potencjalni kandydaci na osoby zainteresowane wysiłkiem fizycznym dla zdrowia, zabawy, radości z sukcesu sportowego w wymiarze amatorskim lub wyczynowym. Mała liczba tych, popularnie zwanych, sportowców zdecyduje się na zawodowstwo. Tę liczbę ludzi akceptujących różne formy ruchu, poszerzyć trzeba o osoby w wieku starszym, które sport traktują jako formę towarzyszącą ich wolnemu od obowiązków zawodowych, czasowi.Jeżdżą konno, grają w tenisa, golfa, siatkówkę, piłkę nożną, pływają turystycznie kajakiem, chodzą w góry itd. Jest to olbrzymia, a będzie z czasem jeszcze większa, liczba. Każda z tych grup, powinna znaleźć swoje miejsce, w systemie sportu polskiego. Sport szkolny, uczelniany, osiedlowy, powiatowy,wojewódzki, w klubach, stowarzyszeniach, ogniskach i innych formach organizacyjnych,powinien być oparty o skodyfikowanych w ustawie o sporcie, zasadach. Niektóre formy, jak sport szkolny, powinny być w całości opłacane z pieniędzy podatników, inne częściowo, a jeszcze inne traktowane komercyjnie jednak z przesłaniem, że aktywność fizyczna społeczeństwa służy jego zdrowiu psychofizycznemu. Taki model sportu polskiego musi być zaakceptowany w Sejmie i przez wiele lat doskonalony by stać się skutecznym narzędziem w osiąganiu pozytywnych wartości, które idea sportu dla wszystkich, niesie w historii cywilizacji. W naszym kraju jest to ciągle sprawa do załatwienia. Szkoda przede wszystkim tych 9 mil. naszych dzieci i wnuków. Sport powinien ich bronić przed narkotykami, otyłością, nikotynizmem, pijaństwem, a uczyć zespołowego działania,szacunku dla pokonanego, systematyczności i dawać radość z rywalizacji i ewentualnego zwycięstwa. Trzeba zmusić parlament, aby opracowując nową ustawę,umożliwił Polakom dyskusję nad jej treścią i nakazał Ministerstwu Sportu i Turystyki, szybkie wprowadzenie w życie jej nowych, lepszych, europejskich, mam nadzieję- postanowień..Marek Szczepkowski
OdpowiedzUsuńFizjoterapia, kultura fizyczna, wychowanie zdrowotne.
OdpowiedzUsuńFizjoterapia,kultura fizyczna, wychowanie zdrowotne.
Szanowny Kazimierzu! Tak piszą do Ciebie przyjaciele z komputerowej przygody, a ja… Kaziu Kochany bo jesteśmy z jednej strzelnicy, jednego Klubu i kochamy to samo Miasto. Ja już ciut mniej bo jak JE opuściłem to minęło już, niestety42 lata, ale każdego roku, jadąc na narty odwiedzam Józia Derżeckiego. Tak było i w tym roku. Bardzo byłem rad, że ciągle dwóch starszych panów potrafi ze sobą mile pogawędzić . Ale, oczywiście nie o tym chcę do Ciebie pisać. Informujesz o sukcesach wydawniczych Twojej Uczelni.Cieszę się, że kolejna uczelnia wychowania fizycznego poważnie zajmuje się problemami szeroko rozumianej kultury fizycznej, która musi wychowawcom zdrowotnym zalecać, wręcz dyktować formy i metody praktycznego zastosowania aktywności fizycznej w dążeniu do trwałych wartości zdrowotnych każdego człowieka, na wszystkich etapach jego życiowego rozwoju. W 1989 roku opublikowałem wyniki, swoich badań na reprezentatywnej grupie ( 1200ankiet ), mężczyzn w wieku 19-24 lata. Byli to żołnierze pełniący służbę we wszystkich, ówczesnych okręgach i rodzajach Sił Zbrojnych. Rocznik Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii- tom 27 ss. 125 do 313 praca pt.”Kształtowanie postaw zdrowotnych i kultury fizycznej żołnierzy zasadniczej służby wojskowej”. Wcześniej w 44 tomikach „Biblioteczki Wychowania Zdrowotnego” , Centralna Komisja Wychowania Zdrowotnego WP, której byłem wiceprzewodniczącym, wydała około jednego miliona egzemplarzy poradników, z różnych dziedzin medycyny,które opisywały jak żyć w zgodzie z wartościami medycyny zapobiegawczej. Wśród wielu autorów tych opracowań byli również tacy jak Tadeusz Mika, Tadeusz Łobożewicz czy Marek Szczepkowski. Ci ostatni pisali właśnie o fizjoterapii, turystyce kwalifikowanej oraz o wartościach zdrowotnych kultury fizycznej. Ankieta, którą opracowałem zawiera 68 pytań z rozbudowanymi kafeteriami ma tytuł „ Moja opinia o zdrowiu i kulturze fizycznej”. Obserwując młodzież w początkach drugiej dziesiątki XXI wieku, ciekawi mnie jakie różnice zachodzą w postrzeganiu tej problematyki, której poświęciłem 58 lat wdzięcznej pracy. Piszę o tym do Ciebie bo wiem, że i Ty masz za sobą nie wiele mniej tych lat. Ankieta i praca jest do dyspozycji, dziś trzeba dodawać – za darmo. Nasz entuzjazm, do naszej dziedziny życia jest ciągle taki sam. Ciekawe ile nam jeszcze los daruje. Ściskam Cie Kaziu i serdecznie pozdrawiam w imię pamięci o naszej młodości!!! Marek Szczepkowski
marekszczepkowski37 (21:13)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń